Województwo śląskie odnotowało w tym roku straty w przypadku ponad 40 000 ha upraw. To wyniki wstępnych ustaleń urzędu wojewódzkiego w Katowicach. Susza dotknęła w tym roku praktycznie wszystkie odmiany warzyw i zbóż, a pierwsze szacunki mówią o stratach na poziomie 20 mln zł. Wśród najbardziej dotkniętych upraw możemy wymienić: ziemniaki, kukurydzę, zboża jare, ozime, rośliny strączkowe oraz rzepak. 

Według dostępnych danych zaprezentowanych przez rzeczniczkę wojewody śląskiego, straty w wyniku wystąpienia suszy na polach uprawnych zgłosiło dotychczas 5564 producentów. W celu oszacowania strat i przyznania pomocy poszkodowanym rolnikom powołano 71 komisji obsługujących województwo śląskie. Jak podano w komunikacie prasowych w tej chwili na bieżąco prowadzone są prace nad szacowaniem strat, przygotowaniem protokołów oraz ich przekazaniem wojewodzie. Na ten moment do wojewody trafiły 93 protokoły zawierające szacunki dotyczę strat poniesionych w gospodarstwach rolnych w wyniku suszy. Dokumenty te trafią teraz do weryfikacji w zakresie ich poprawności oraz przygotowania.

Jakie regiony na Śląsku ucierpiały najbardziej?

Według wstępnych ustaleń oraz złożonej dokumentacji dotyczącej strat najbardziej ucierpiały powiaty znajdujące się na północy województwa śląskiego: powiat kłobucki (gminy Opatów, Popów, Miedźno, Lipie, Krzepice, Przystajń), powiat lubliniecki (gmina Ciasna), powiat zawierciański (Pilica, Szczekociny, Ogrodzieniec), powiat myszkowski, powiat gliwicki oraz powiat częstochowski. Zgodnie z wyliczeniami komisji, straty w wyniku panującej suszy odnotowano na powierzchni powyżej 40 000 hektarów. Finalnie rozmiar szkód może okazać się znacznie większy, gdyż wnioski wciąż napływają. Śląski Urząd Wojewódzki przekazuje regularnie dane dotyczące strat, które zostaną uwzględnione przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Już teraz rząd zapowiedział wsparcie dla rolników objętych suszą. Według ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego dopłaty ruszą już we wrześniu. Czytaj więcej: porady rolnicze.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *